2026-02-22

Raduchowska Martyna - Fałszywy Pieśniarz


Tytuł oryginalny: -
Seria: Szamanka od umarlaków (3)
Książka na LC
Ocena: 9/10
Wydawnictwo: Mięta
Tłumaczenie: -
Redakcja: Piotr Chojnacki
Korekta: Magdalena Jabłonowska
Data wydania: 2025 (wyd. II, rozszerzone)
Data oryginalnego wydania: 2019
Narrator: trzecioosobowy



Nie mogło być żadnej mowy o skoku w bok z inną książką - musiałam, no po prostu musiałam sięgnąć po zwieńczenie dotychczasowej trylogii (dotychczasowej - bo ptaszki ćwierkają, że w kwietniu ma być tom czwarty), by wgryźć się nią jak Reksio w szynkę. Skleroza nadal dzielnie się sprawowała, dzięki czemu również i ten tom brzmiał jak nigdy wcześniej nieczytany. No, prawie, bo samo zakończenie mgliście kojarzyłam, ale co do reszty...

   ... w tym miejscu mogę tylko stwierdzić, że wedle mych odczuć jest to - na ten moment - najlepszy tom serii. Czy się utrzyma na piedestale, to już pytanie na za jakieś dwa-trzy miesiące. Nie zmienia to faktu, że usiadłam sobie z książką na dwie godziny, z myślą, że zostanie dokończona dnia następnego, a skończyło się na tym, że przyszło mi oglądać ostatnią stronę... Aha, tak jak poprzednie części, również i trzeci został rozszerzony o dodatkowe opowiadanie (Ponura Żniwiarka i Przędzarz Gwiazd), które stanowi lwią część tego wydania (169 stron na 558).

2026-02-08

Raduchowska Martyna - Demon Luster


Tytuł oryginalny: -
Seria: Szamanka od umarlaków (2)
Książka na LC
Ocena: 8/10
Wydawnictwo: Mięta
Tłumaczenie: -
Redakcja: Piotr Chojnacki
Korekta: Magdalena Jabłonowska, Aleksandra Kowalewska
Data wydania: 2025 (wyd. III, rozszerzone)
Data oryginalnego wydania: 2014
Narrator: trzecioosobowy



Po Szamance, sięgnięcie po drugi tom cyklu był już jedynie formalnością. Oczywiście nadal skleroza w pełni, dzięki czemu ponownie mogłam powrócić do tego świata tak, jakbym wchodziła do niego po raz pierwszy - nie, żebym na to narzekała, wręcz przeciwnie. Dzięki temu przyjemność z lektury jedynie szybowała w górę. Tym bardziej że się nie nudziłam, tak samo jak bohaterowie - zresztą, trudno, żeby mogli siedzieć na tyłku i muchy łapać, skoro gra toczyła się o wysoką stawkę...

   Również i ten tom został rozszerzony o opowiadanie, które dzieje się dokładnie pomiędzy pierwszą i drugą częścią - choć jeśli ktoś liczył na kolejną mikropowieść, to się srodze zawiedzie; na jakieś 532 strony, opowiadanie Gdy zapłacze rajski ptak zajmuje ich raptem 66. I tak, nie rozróżniam, ile w tym jest faktycznego tekstu, a ile stron tytułowych i tak dalej, więc cyferki tak naprawdę są ciut mniejsze, niemniej, gołym okiem widać różnicę w stosunkach objętości. Ale, ale, nie przedłużam, do brzegu!

2026-01-25

Raduchowska Martyna - Szamanka od umarlaków


Tytuł oryginalny: -
Seria: Szamanka od umarlaków (1)
Książka na LC
Ocena: 8/10
Wydawnictwo: Mięta
Tłumaczenie: -
Redakcja: Piotr Chojnacki
Korekta: Magdalena Jabłonowska, Grzegorz Przepiórka
Data wydania: 2024 (wyd. III; rozszerzone)
Data oryginalnego wydania: 2011
Narrator: trzecioosobowy



Z jednej strony skleroza to straszna rzecz, bo zapominanie wielu rzeczy nie jest fajne, z drugiej... nie sądziłam, że kiedykolwiek można odczuwać zadowolenie z jej powodu! Kojarzycie może hasła typu "zazdroszczę ci, że możesz przeczytać/obejrzeć to po raz pierwszy"? No, to właśnie coś podobnego się tu zadziało. Niby już znałam tę pozycję - nie licząc dopisanego prequela - a jednak mogłam ponownie się nią rozkoszować tak, jakbym widziała ją po raz pierwszy...

   Polecam to uczucie. Ale sklerozy nie, żeby nie było!

   Zresztą, w pewnym sensie rzeczywiście tak było - bo w obliczu wieści, iż będzie 4 tom dotychczasowej trylogii, wykazałam się niezwykle silną wolą (czyt. robi ze mną co chce) i rzuciłam się na nowe wydanie. Nie dość, że będzie zachowana spójność szaty graficznej (co akurat ma najmniejsze znaczenie), to jeszcze najnowsze wydanie Szamanki zostało rozszerzone o dodatkowe opowiadania. Tak że nowa zawartość dokłada się do "czytam po raz pierwszy", tym bardziej że na 477 numerowanych stron tego tomu aż 126 przypada na "Maszkaradę" - czyli prawie połowa oryginalnej zawartości. Nic, tylko się cieszyć!