2026-01-25

Raduchowska Martyna - Szamanka od umarlaków


Tytuł oryginalny: -
Seria: Szamanka od umarlaków (1)
Książka na LC
Ocena: 8/10
Wydawnictwo: Mięta
Tłumaczenie: -
Redakcja: Piotr Chojnacki
Korekta: Magdalena Jabłonowska, Grzegorz Przepiórka
Data wydania: 2024 (wyd. III; rozszerzone)
Data oryginalnego wydania: 2011
Narrator: trzecioosobowy



Z jednej strony skleroza to straszna rzecz, bo zapominanie wielu rzeczy nie jest fajne, z drugiej... nie sądziłam, że kiedykolwiek można odczuwać zadowolenie z jej powodu! Kojarzycie może hasła typu "zazdroszczę ci, że możesz przeczytać/obejrzeć to po raz pierwszy"? No, to właśnie coś podobnego się tu zadziało. Niby już znałam tę pozycję - nie licząc dopisanego prequela - a jednak mogłam ponownie się nią rozkoszować tak, jakbym widziała ją po raz pierwszy...

   Polecam to uczucie. Ale sklerozy nie, żeby nie było!

   Zresztą, w pewnym sensie rzeczywiście tak było - bo w obliczu wieści, iż będzie 4 tom dotychczasowej trylogii, wykazałam się niezwykle silną wolą (czyt. robi ze mną co chce) i rzuciłam się na nowe wydanie. Nie dość, że będzie zachowana spójność szaty graficznej (co akurat ma najmniejsze znaczenie), to jeszcze najnowsze wydanie Szamanki zostało rozszerzone o dodatkowe opowiadania. Tak że nowa zawartość dokłada się do "czytam po raz pierwszy", tym bardziej że na 477 numerowanych stron tego tomu aż 126 przypada na "Maszkaradę" - czyli prawie połowa oryginalnej zawartości. Nic, tylko się cieszyć!

2025-12-31

Podsumowanie 2025

Kolejny rok, kolejne podsumowanie! Jak widać, jeszcze nie cisnęłam blogiem w kąt, choć ostatnio nie pojawiają się tu żadne wpisy - ale to też po prostu wynika z tego prostego faktu, że... przyszedł zastój czytelniczy i od ponad miesiąca nie tknęłam praktycznie żadnej lektury. Tak że ten, trudno, żeby pojawiały się jakiekolwiek książkowe opinie, nieprawdaż? Niestety w mojej branży zaczyna się taki, a nie inny okres, więc średnio widzę wychodzenie z zastoju w najbliższym miesiącu-dwóch, ale... ZOBACZYMY.

   Jaki? Sprytny, że tak zapodam klasyka. Tylko pod warunkiem, że jednak uda mi się w sobie zebrać, przysiąść i zrobić użytek z posiadanych gratów ;) Ale, ale, bo tu już w dygresję wpadam, a ma być zwięźle i krótko, żeby nie zasypiać potem przy scrollowaniu!

   Tak że, jeśli ktoś ciekaw, jak minął 2025 w ujęciu literackim, to zapraszam do lektury.

2025-11-02

Jadowska Aneta - Wilk z lasu


Tytuł oryginalny: -
Seria: Głowa rodziny (1)
Książka na LC
Ocena: 8/10
Wydawnictwo: SQN
Tłumaczenie: -
Redakcja: Joanna Mika
Korekta: Kornelia Dąbrowska, Jagoda Kubiesza, Katarzyna Myszkorowska
Data wydania: 2025 (wyd. I)
Data oryginalnego wydania: -
Narrator: pierwszoosobowy z domieszką trzecioosobowego



Z twórczością Jadowskiej oswajam się od dłuższego czasu - i aż się zdziwiłam odkrywając, że jak to tej pory nie napisałam o niej ani słowa. Dziś, wygląda na to, najwyższy ku temu czas - a okazja dobra, bo dopiero co wyszedł Wilk z lasu, poniekąd kontynuacja Heksalogii (chronologicznie akcja dzieje się tuż po Dzikim dziecku miłości) i jednocześnie otwarcie nowego cyklu. Ile tomów mieć będzie, to pojęcia nie mam; wiem jednak, że do zpelikanienia się (kto wie, ten wie), trochę mi brakuje. I bardzo możliwe, że do grona pelikanów nie dołączę nigdy, niemniej nie jest to równoznaczne z tym, że w mej opinii Jadowska pisze złe książki.

   Bo tak nie jest. Chociażby takie Koźlaczki wręcz uwielbiam, Garstek z Ustki nie znam, to się nie wypowiem, ale Thornverse... Ten nabiera objętości i w jego ramach są pozycje lepsze bądź gorsze. I o ile pisarka, wedle mych obserwacji, ostatnimi czasy skupiała się na innych postaciach (które pojawiały się wcześniej w Heksalogii), o tyle tym razem następuje powrót do Dory, jako głównej bohaterki. Czy warto...?

Ponieważ Thornverse istnieje od lat, a Heksalogia Dory Wilk nie trąca świeżością, uznaję, że Wilkiem z lasu zainteresowane są osoby, które już wiedzą, co i jak. Tak, stąd też pojawiają się spojlery i odwołania do innych książek z uniwersum.

2025-10-20

Świątkowski Marcin - Synastria


Tytuł oryginalny: -
Seria: -
Książka na LC
Ocena: 7/10
Wydawnictwo: SQN
Tłumaczenie: -
Redakcja: Magdalena Świerczek-Gryboś
Korekta: Sandra Popławska, Julia Młodzińska
Data wydania: 2025
Data oryginalnego wydania: -
Narrator: trzecioosobowy



Nie byłam do końca przekonana, czy aby na pewno chcę sięgać po Synastrię - przyznaję to z ręką na sercu. Z twórczością autora zetknęłam się przy okazji tetralogii Psy Pana; tę zaś, zwłaszcza z perspektywy czasu, oceniam dość przeciętnie. Ma swoje plusy, ma też i minusy, doszłam też do wniosku, że niekoniecznie mi po drodze ze stylem autora, bo i tak przecież bywa. Toteż sądziłam, że na tym zakończyła się moja znajomość z twórczością tegoż pana i zdecydowanie pójdziemy każde w swoją stronę. Los jednak bywa wielce przewrotny.

   Synastrii bym nie zauważyła, bo i nie czekałam przecież na nią - ale i tak mi się objawiła na serwerze Fantastycznej Karczmy. Pomedytowałam nad okładką (wiem, nie ocenia się książki po tejże), pomedytowałam nad opisem... Jedno i drugie korespondowało z czymś w mej duszy, więc ostatecznie uznałam, że niech tam, dam autorowi kredyt zaufania. Tym bardziej że wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały jednotomówkę i obiecywały pieśń o czynie. Czy dostałam, co mi obiecano...?

2025-09-29

Kubasiewicz Magdalena - Czarodziejka z ulicy Brackiej


Tytuł oryginalny: -
Seria: Czarodziejka z ulicy... (3)
Książka na LC
Ocena: pączek w maśle
Wydawnictwo: SQN
Tłumaczenie: -
Redakcja: Piotr Chojnacki
Korekta: Magdalena Świerczek-Gryboś, Kornelia Dąbrowska
Data wydania: 2025 (wyd. I)
Data oryginalnego wydania: -
Narrator: trzecioosobowy



W pierwszym dniu swego panowania Jesień przebojem objęła świat we władanie, sprowadzając na niego absurdalny chłód, ciemność i deszcz. Na szczęście, w tych mocno niesprzyjających okolicznościach przyrody, powiązanych z nieodłączną refleksją na temat przemijania, pojawił się promyczek słońca, za którego sprawą włączyłam laptopa tylko po to, żeby dokończyć kompletowanie koszyka w SQN i przerzucić e-booka na czytnik...

   Myślę, że nie będzie niespodzianką, jeśli napiszę, że oderwać się nie mogłam i skończyłam pozycję jeszcze tego samego dnia. Pozycję, w której aura również koresponduje z tą za oknem, choć też przez znacznie szybszy upływ czasu, wyprzedza obecną pogodę. I choć zapomnienie o jesieni i katuszach z nią związanych nie jest łatwym zadaniem, to za sprawą ostatniej części trylogii o czarodziejce Lady udało się przenieść do wnętrza Krainy Amuletów...

2025-09-07

Wójtowicz Milena - W cieniu dnia


Tytuł oryginalny: -
Seria: W świetle nocy (2)
Książka na LC
Ocena: 10/10
Wydawnictwo: SQN
Tłumaczenie: -
Redakcja: Magdalena Świerczek-Gryboś
Korekta: Kornelia Dąbrowska, Julia Młodzińska
Data wydania: 2025 (wyd. I)
Data oryginalnego wydania: -
Narrator: trzecioosobowy



No co ja mogę powiedzieć... ledwo skończyłam pisać o Vice Versa, sięgnęłam po kolejną - najnowszą - książkę Mileny, będącą kontynuacją W świetle nocy i... nagle okazało się, że jest parę godzin później, pozycja się skończyła, a mnie prawie boli brzuch od niemalże ciągłego rechotania. Nie żartuję. Parskałam co chwila i wiecie co? Jeśli nie jesteście sami w domu, to może się upewnijcie, że temu ktosiowi przeszkadzać nie będziecie. A, i nie takim głupim pomysłem będzie odstawienie kawy, herbaty czy co tam pijecie. Serio.

   Osobiście jestem spłakana, zachwycona, uświadomiona, że za Edkiem się stęskniłam i... spragniona ciągu dalszego. Niestety jeśli chodzi o cykl W świetle nocy, to na ten moment nie widziałam żadnej informacji, niemniej zakończenie jest takie, iż mocno liczę na to, że takowa się pojawi. Inaczej będę bardzo, BARDZO zawiedziona. Póki co - zostaje czekać na Alter ego, czyli 3 tom Post Scriptum. Aha, i zanim sięgniecie po W cieniu dnia, to moim zdaniem zdecydowanie lepiej mieć za sobą lekturę Vice Versa. Niby wszystko ładnie objaśnione, niemniej według mnie lepiej przyswaja się tę historię, gdy naocznie poznało się wcześniejsze wydarzenia, miast zadowolić się wplecionym w obecną historię ich skrótem.

2025-09-06

Wójtowicz Milena - Vice Versa


Tytuł oryginalny: -
Seria: Post Scriptum (2)
Książka na LC
Ocena: 8/10
Wydawnictwo: SQN
Tłumaczenie: -
Redakcja: Magdalena Świerczek-Gryboś
Korekta: Kornelia Dąbrowska, Julia Młodzińska, Sandra Popławska
Data wydania: 2025 (wyd. I tej edycji)
Data oryginalnego wydania: 2019
Narrator: trzecioosobowy



I jest! Udało się dopaść kontynuację Post scriptum, a następnie praktycznie pożreć. Jednym kęsem niemalże. Ja wiem, naprawdę, przyjemności się sobie dawkuje, ale co poradzić? Lektura wciągająca, czytać powoli nie umiem, a jeśli jednak tak się dzieje i przedzieranie się przez treść graniczy z tempem ślimaka, to... jest źle. Bardzo źle. Ewentualnie mam w dłoniach podręcznik nudniejszy od flaków z olejem...

   No co tu mogę powiedzieć? Było bardzo dużo Sabinki (tak, strzyga behapówka nadal jest najjaśniejszą gwiazdą, jak na moje oko), troszkę dziadowania (nie w tym sensie, który nasuwa się jako pierwszy!) – generalnie bardzo dużo powrotów z poprzedniej części i jeszcze coś tajemniczego na dokładkę... Do tego wszystko niezmiennie okraszone charakterystycznym dla autorki humorem - no jak nie mam być zachwycona, jak?! I tylko żal, że nie miałam znaczników pod ręką, bo by się przydały. I to nie po to, by punktować bzdury, jak to miało miejsce w BZK!